31 grudnia 2010

Monia - mówisz i masz :)

Monia - słusznie zauważyłaś w komentarzu do poprzedniego postu, że brakuje moich prac - w końcu po to powstał ten blog :) Jakoś się jeszcze nie wciągnęłam w blogowanie i wydaje mi się to czasochłonne, wolę na razie podziwiać inne blogi niż prowadzić swój :)
Ale wracając do tematu - w końcu, na koniec roku, zaprezentuję świąteczne ostatki, czyli kartki wyprodukowane na użytek własny, które pofrunęły z życzeniami do rodziny i znajomych. Na początek zdjęcie grupowe:

A teraz po kolei:
Na pierwszej "rządzi" Świąteczna Gospoda z Galerii Papieru


 Mikołajek - chyba ulubiony motyw mojej mamy, zostało mi kilka z ubiegłego roku i musiałam coś z nim zrobić, mimo że nie bardzo miałam na to ochotę :) Listki ostrokrzewu z dziurkacza Moni, który eksploatowałam na ostatnim spotkaniu :) Dziękuję jeszcze raz :)


Choinka na nutkach wycięta z ubiegłorocznej kartki świątecznej :) na kropkach z ILS-u, ze stemplem z Lemonade . Ćwiek z allegro.


Kolejna, również z obrazkiem wyciętym z kartki, Śnieżynka ze Scrap Pasji jako baza oraz śliczny brązowy ćwiek ze Scrap.com-u  . Nie spodziewałam się, że to napiszę - ja, miłośniczka czerwieni i soczystych kolorów - ale to moja ulubiona z tej serii karteczek :) Poleciała z życzeniami do Teściów :)


 I trzy ostatnie, trojaczki :), papier w nutki z zestawu Jolly Happy Christmas Dovecraft i zielona Śnieżynka. Stempelek z embossingiem, dziurkaczowe listki i kilka koralików ze starych zasobów. Zawijaski na jednej z kartek kupione na allegro, maszynki się jeszcze nie dorobiłam :) I mój ulubiony dziurkacz - Doily Lace MS :)







Na zakończenie coś ładnego - nie jest to moje dzieło, niestety :) Ale może w przyszłym roku, kto wie? :) Makaronowa choinka. Stoi sobie na komodzie i ślicznie się błyszczy.


Uff, ale walnęłam posta :)
To jeszcze tylko pozostało mi życzyć

Wystrzałowego i bąbelkowego Sylwestra oraz Szczęśliwego Nowego Roku, obfitującego nie tylko w scrapowe przyjemności, i uśmiechu na każdy dzień 2011 roku. 

23 grudnia 2010

13 grudnia 2010

Zima, zima, zima...

Moja zima na zdjęciach. Wieś Rowiny na Polesiu Lubelskim, ok. 30 km od Białej Podlaski - moje miejsce na ziemi :)
A fotki na wyzwanie fotograficzne #1 na bablublińcu :)





Spotkanie skrapkowe

Nawiązując do mojego pierwszego posta - szybciutko to się raczej nie podszkoliłam. Będę działać metodą prób i błędów, dziewczyny na spotkaniu skrapkowym mówiły, że blogowanie jest proste :)  No to zobaczymy.

A, właśnie! Na spotkaniu było super, bardzo fajna atmosfera, "skrapaczki" (boska nazwa :) ) przemiłe - już nie mogę się doczekać następnego. Odwiedził nas Mikołaj - o mnie też nie zapomniał, chociaż nie wiedział, że tam będę :) Dziękuję, Mikołaje ;)